Poziomkowo

Wczesną wiosną zasadziłam w małej doniczce na balkonie krzewinkę poziomek. Tak dla zabawy. Ładnie kwitła…

… i zaowocowała. Kilkoma owocami.

Nasycić się nimi oczywiście nie mogłam, wyruszyłam więc za miasto, aby móc nazbierać ich więcej.

Na poobiedni deser zjedliśmy krem waniliowy z poziomkami. Ubitą śmietanę połączyłam z serkiem Philadelphia, który wcześniej zmieszałam z cukrem waniliowym, cukrem pudrem i startą skórką cytryny. Deser szybki, prosty i… palce lizać!

Te czerwone pyszności kojarzę z okresem mojego dzieciństwa. Jako mała dziewczynka nanizywałam je na źdźbło trawy. Nie potrafiłam się powstrzymać od zrobienia tego i dziś 🙂

Przyjemnego weekendu!

 

Reklamy

6 myśli nt. „Poziomkowo

  1. Mnie też przypominają dzieciństwo. Jeździłam wtedy z dziadkami na wczasy i w lasach czy na polanach zbierałam poziomki, jagody i jeżyny. A na polach zrywałam maki, chabry i rumianki, by z ich płatków zrobić potrawę dla lalek. 🙂 A twój krzaczek, choć może dużo owoców nie ma, to jest bardzo dekoracyjny.

    Polubione przez 1 osoba

    • Piękne wspomnienia! 🙂
      W przyszłym roku planuję mieć na balkonie więcej poziomkowych krzewinek. Wiem jednak, że nie potrafi to zastąpić zbierania tych aromatycznych pyszności w wielkich ogrodach przyrody.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s