Domowe migawki – part I

Za oknem szaleje wichura a ja silnych wiatrów nie znoszę, bo przyprawiają mnie o panikę. Próbowałam skoncentrować się na przeglądaniu czasopism, ale nie szło mi z tym najlepiej.

Postanowiłam więc pobiegać z aparatem fotograficznym po mieszkaniu. Fotografowanie zawsze mnie wycisza. Masz ochotę mi potowarzyszyć? Zapraszam!

Jedną ze ścian przedpokoju zdobią od niedawna nowe obrazki.

Leo to mój Mąż, ja jestem Gemini. Te konstelacyjno-zodiakalne dekoracje bardzo przypadły mi do gustu. Uważam, że w przedpokoju pasują jak ulał. Witają przekraczających próg mieszkania maleńką prezentacją jego właścicieli.

W sypialni nie zmieniło się prawie nic od ostatniego wpisu o niej. Do wazonu trafiła gałązka z małymi jabłkami dodając pomieszczeniu jesiennego charakteru.

Łóżko zaś ozdobił wielki, przytulny szal, który podrzuciła mi Córka. Zamiast otulać nim szyję, przydzieliłam mu funkcję pledu.

A oto ciemna strefa mojego mieszkania, gdzie jest trochę nowego i sporo vintage. Jeszcze kilka lat temu marzyła mi się wymiana mebli na bardziej up to date, dziś cieszę się, że tego nie zrobiłam. Mąż ciągle o tym marzy 😉 Po wymianie szkła w witrynach oraz uchwytów przy szufladach meble zostały odrobinę zmodernizowane. I w nosie mam najnowsze trendy! Podoba mi się ich kolor, forma i rozmiar, oraz to, że są solidne. Pokój dzienny tonie latem w słońcu, ciemne drewno łagodzi jego intensywne światło. Zimą natomiast barwa drewna dodaje wnętrzu ciepła.

Za szkłem sporo szkła.

Na półkach bez przeładowania. Nie będę kłamać, że uwielbiam odkurzanie tysiąca ozdób.

Metalowy stolik z rośliną doniczkową na jego szklanym blacie stanowi miły, dekoracyjny akcent przy balkonowych drzwiach.

Czarna dama, lądująca zbyt często na podłodze podczas sprzątania, ciągle jest w jednej części. Muszę przytwierdzić ją do cięższej podstawy, aby w takim stanie pozostała…

Uratowane od zagłady torso, o czym pisałam tu wcześniej,  nie przestało mi się podobać. Często zawieszam na nim oko, i o to właśnie chyba chodzi podczas urządzania domu, o otaczanie się rzeczami, które lubimy.

Ptakom widać u nas dobrze, nie myślą o odlocie.

Ja mam takowy w planach na najbliższe pół godziny. Czuję się senna. Więcej domowych migawek wkrótce.

Cieplutko pozdrawiam/Lilit

 

Reklamy

2 myśli nt. „Domowe migawki – part I

  1. U mnie też strasznie wieje. Nienawidzę tak silnego wiatru, bo każde wyjście męczy mnie okropnie. A ty jeszcze znalazłaś dzwonki o tej porze. 🙂 Za to wieczorem przyjemnie jest posiedzieć przy świecach lub lampkach. Patrząc na twoje wnętrzarskie pomysły, sama nabrałam ochoty na przemeblowanie. 🙂 Tym bardziej, że muszę znaleźć inne jaśniejsze miejsce na focenie chłopaków. Powolutku urządzam im nawet pokój. Oczywiście jestem zapóźniona z postami, więc minie trochę czasu zanim pokażę efekty na blogu. Twoje ciemne meble bardzo mi się podobają. Mnie marzy się modernistyczny sekretarzyk, ale raczej nie miałabym gdzie go postawić. Już wcześniej chwaliłam ten tors. Gdybym ja taki znalazła, kusiłoby mnie, żeby podzielić go na pół wzdłuż i jedną połowę przemalować na kolor miedziany albo jedną połówkę na srebrno a drugą na złoto. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Tutaj ciągle kwitnie mnóstwo dzwonków! Wiosna i lato tego roku były nietypowe, jesień bierze z nich przykład.
      Na co czekasz, przemeblowuj! Wprowadza to mnóstwo pozytywnej energii do wnętrz.
      Cieszę się, że spodobały ci się nasze meble vintage. Zaraz powiem o tym Mężowi 😉
      Życzę ci, abyś już wkrótce znalazła jakieś ciekawe torso i stworzyła z niego ozdobę o jakiej marzysz 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.