Na buraczkowo

Kolejna prosta, smaczna i pożywna zupa na jesienne obiady. I smakuje lepiej niż barszcz z czerwonych buraczków, przynajmniej moim zdaniem.

Chrupkie paluszki dodają jej dodatkowo smaku a creme fraiche jest kropką nad i 🙂 Jak ja kocham zupy! Ty też? Zupę i serowe paluszki (a raczej paluchy, bo pocięłam je przed pieczeniem na zbyt szerokie paski) przygotowałam tak:

Hugs and kisses/Lilit

 

Reklamy

2 myśli nt. „Na buraczkowo

  1. Jakoś nie przepadam za buraczkami z dodatkiem innych warzyw ani za zupami zabielanymi czymkolwiek, a już najbardziej nie znoszę barszczu ukraińskiego. Może jestem dziwna, ale dla mnie barszcz musi być czysty, najlepiej z uszkami. 🙂 Lubię też buraczki zasmażane jako dodatek do głównego dania oraz buraczki marynowane w sałatkach. Natomiast paluszki serowe owszem mogę chrupać, zwłaszcza z pikantnym dipem. 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.