Szklana sztuka II

Bywając w lokalnej galerii sztuki, po obejrzeniu wystaw, zawsze kieruję kroki ku jednej ze ścian, w którą wmurowane są małe cudeńka z grubego szkła. Za każdym razem światło podświetla je inaczej a roślinność  z zewnątrz pożycza im różnych kolorów, w zależności od pory dnia czy pory roku. Wczorajszego popołudnia wyglądały tak…

I jak tu nie kochać szkła?!

Pozdrawiam i zachęcam do studiowania np. szyb w oknach wiekowych budowli. Nie znajdzie się w nich co prawda figur, jak w artystycznym szkle na powyższych fotkach, ale malowane w nich abstrakcyjne obrazy są magicznie piękne!

 

Reklamy

La vie en rose

Wiem, sporo ludzi źle trawi kolor różowy. Uważany jest przez nich za… tandetny i dziecinny. Ja go lubię.  Dodaje mi energii i przysparza radości. Ma na mnie bardzo pozytywny wpływ. Dziś był szczególnie mile widziany, gdyż lato zafundowało nam tutaj iście listopadową niedzielę. Lało, wiało a słońce przegrało w walce z ciemnymi chmurami.

Przyjemnie więc było zawiesić oko na różu francuskich makaroników, bukiecie kwiatów, kuchennej ścianie i doniczce, oraz na starych zdjęciach z motywami w tej barwie. Uważam, że lepiej dostać lekkich mdłości od różowości, niż nabawić się kiepskiego humoru od szarości 😉

Pozdrawiam!

 

Fibro what?

Dziś nie będzie o wnętrzach ani o kuchmarzeniu. Będzie o fibromialgii. Poniższy tekst pożyczyłam z bloga, który regularnie odwiedzam. Zawiera on mnóstwo przydatnych informacji na temat fibromyalgii. Niestety, choroba ta jest ciągle traktowana przez wielu ludzi (włączając w tę grupę niektórych lekarzy) z przymrużeniem oka  Z fibro żyję od ponad 15 lat i bardzo często, wspominając o tym, co mi dolega, spotykam się z nonszalacją i ironicznymi uśmieszkami. Rozpowszechnianie wiedzy o fibromialgii jest jak najbardziej wskazane. Z roku na rok przybywa osób z tą diagnozą. My-fibromialgicy nie oczekujemy od innych litości lecz zrozumienia.

Have you ever had someone ask, “Fibro what?” when you told them what you have? Most people have never heard of it and for sure have no idea what it is. How on earth are we to help them understand? What is fibromyalgia? The word “fibromyalgia” comes from the Latin term for fibrous tissue (fibro)…

via Fibro What? — Fibromyalgia News Today

My own little green garden

Nie jestem już właścicielką działki rekreacyjnej. No cóż, powitania i pożegnania są nierozłączną częścią życia! Nie tęsknię za nią. Jeszcze nie. Wiem jednak, że to uczucie będzie mi się od czasu do czasu dawało we znaki. Tymczasem odczuwam wolność. Bo działka to nie tylko przyjemność, ale i ogrom pracy! Pracy, której moje sfatygowane mięśnie nie potrafią podołać.  Mam jednak balkon. To on jest teraz moim małym, zielonym ogródkiem.

Jak dotąd kwiecistości tam niewiele. Kwitną zaledwie bratki i fiołki…

… ale zieloności w różnych odcieniach już sporo. Pogodę tej wiosny mamy tu niezbyt wiosenną. Rośliny rosną powoli. Ociągają się.

Czekają na cieplejszą aurę. Ja też na nią czekam, aby móc częściej raczyć się kawą na balkonie…

… i chłonąć czar wieczorów przy blasku świec w latarence.

(Kamienie znalezione na plaży doskonale sprawdzają się w roli mini doniczek. Stanowią też ciekawy element dekoracyjny wśród sukulentów i innych roślin)

Pozdrawiam z deszczowego i chłodnego zakątka południowej Szwecji

 

Zwiastuny wiosny

Zakwitły przebiśniegi! I chociaż robią to każdego roku o tej porze, nigdy chyba nie przestanie mnie fascynować ich widok. Podczas dzisiejszego łapania świeżego powietrza studiowałam przez dłuższą chwilę eteryczne piękno tych skromnych kwiatów. Ponieważ zimny wiatr przewiewał mnie na wylot, postanowiłam wziąć kilka z nich do domu i studiować je dalej w temperaturze pokojowej.

przebisniegi-2

Szklana sztuka

Szkło ma w sobie to COŚ, co przyciąga mnie jak magnes.
Pamiętam moją pierwszą wizytę w Szwecji, przed przeprowadzką tu na stałe, podczas której mój Wiking zawiózł mnie do huty szkła (słynnej Kosta Boda) i mogłam tam na żywo obserwować pracę hutników i cudeńka powstałe w jej rezultacie.
Gdy w miasteczku mojego zamieszkania zorganizowano parę lat temu wystawę szklanej sztuki, odwiedziłam ją kilka razy.
Poniższe fotki pokazują zaledwie maleńką część prac, które tam podziwiałam. I ciągle podziwiam. Na zdjęciach.
Pokazuję je tutaj, bo może spodobają się i Tobie…

szklo

szklo-7

szklo-2

szklo-3

Noworoczny buziak

Noworocznych życzeń dla tych, którzy nie mają nic przeciwko temu, aby je przyjąć, w tym roku tu jeszcze nie było. Dziś będą. Spóźnione, ale lepiej zrobić coś później niż wcale, prawda?
Życzę wszystkim odwiedzającym tę stronę końskiego zdrowia, spełnienia marzeń, jak najmniej ciemnych chmur na niebie życia i pogody ducha!
Do życzeń dorzucam noworocznego buziaka 🙂

swieta-2

Coctail Couture

Robienie wielkich porządków wśród zdjęć to zajęcie czasochłonne, ale niezbędne. W przeciwnym razie namnoży się ich tyle, że mapki będą pękać w szwach.
Sprzątanie takie ma i tę zaletę, że znajdujemy w mapkach fotki, o których zapomnieliśmy.
Podczas wczorajszego sprzątania wpadłam na właśnie takie i przeniosłam się myślami kilka lat wstecz, gdy podziwiałam nietypowe ceramiczne dzieła Agnety Spångberg na wystawie w Helsingborgu. Stwierdziłam, że warto pokazać je innym.

nietypowe-suknie1

nietypowe-suknie-2

nietypowe-suknie-3

nietypowe-suknie-5

nietypowe-suknie-4

Kobiety na poniższej wazie z pewnością nie miałyby nic przeciwko ubraniu się w takie kreacje. Oczywiście w wersji tekstylnej a nie ceramicznej.

ceramika